Forum miłośników i hodowców rasy Labrador Retriever Strona Główna
Forum miłośników i hodowców rasy Labrador Retriever





 Ogłoszenie 





Poprzedni temat «» Następny temat
Utykanie psa
Autor Wiadomość
Renata 
Uzależniony
ADMINISTRATOR



Mój Labrador: Midas[*], Helios i Atena
Mój Labrador urodził się: 06.03.09-28.05.14, ? i 03.10.2012
Pomogła: 23 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 20255
Skąd: Oborniki Wlkp
Wysłany: 2011-11-13, 14:13   Utykanie psa

Nie miałam wcześniej nigdy takiego problemu i nie wiem na ile on jest poważny i czy powinnam lecieć do weterynarza...
A mianowicie
Helios od jakiegoś czasu utyka na prawą przednią łapę, najbardziej jest to widoczne jak wstanie po spaniu... później jest tak jakby mu się "rozchodziło" i jest lepeiej.
No i za jakiś czas wcale nie kuleje.
Chyba to się nasila jak się przeforsuje... jak bylismy ostatnio na labradorowym ognisku gdzie Helios ostro szalał to na drugi dzień bardzo było widoczne to utykanie :(

Co to może być? powinnam iść do weta? mieliście coś takiego u swoich psiaków?
_________________
https://www.facebook.com/...360900474064397
 
 
grebol 
Uzależniony



Mój Labrador: elvis
Pomógł: 24 razy
Wiek: 36
Dołączył: 30 Paź 2010
Posty: 4720
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-11-13, 15:29   

ja mialem,niedawno bo w czerwcu.obecnie jest ok.jak bylismy u weta to dal psiakowi cos przeciwbolowego i powiedzial,ze to kontuzja przeciezeniowa(robilismy wtedy codziennie ponad 10km,przygotowania do zawodow w dogtrekkingu).elvis utykal po przebudzeniu sie,wstawal przeciagal sie jak kot :) i mijalo.trwalo to kilka tygodni,obecnie jest ok.mysle,ze dobrze by bylo udac sie do weterynarza
_________________
"jedyny latwy dzien byl....wczoraj"-navy seals
"Nie Przegapienie szczęśliwej chwili czynię swym Celem."-kodeks bushido
gnls
 
 
mozarcik 
Junior Admin



Mój Labrador: Tosia i Junior
Mój Labrador urodził się: 13.11.07/3.4.10
Pomogła: 32 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 9101
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2011-11-13, 15:42   

Renata, mi się też wydaje, że to jakieś nadwyrężenie, do weta warto pójść, poda coś przeciwbólowego i nie będzie się biedak męczył. I na pewno trzeba mu trochę ograniczyć na jakiś czas szaleństwa. ;)
_________________
Galeria Tosi i Juniora
 
 
gosiak_t81 
Uzależniony
SHILA



Mój Labrador: SHILA
Mój Labrador urodził się: 09.06.2009
Pomogła: 13 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 08 Lut 2011
Posty: 1835
Skąd: Poręba, Zawiercie
Wysłany: 2011-11-13, 15:43   

Ja też miałam podobny problem z Shilą... Też kulała najbardziej jak nie była łapka rozruszana...
Poszliśmy do weterynarza i po wielu perypetiach, i w końcu porządnym zdjęciu RTG okazało się, że Shilka miała pękniętą kość... Gdzieś po prostu sobie źle skoczyła i pękło :ehh:
Odpowiednie zastrzyki pomogły na kulenie w ciągu dwóch dni...

Tak więc Renatko może lepiej wybierz się z Helioskiem do weta...
_________________
Galeria Shili:
http://labradorretriever....p?p=12215#12215
 
 
anna34 
Uzależniony



Mój Labrador: Chopper
Mój Labrador urodził się: 03.07.2007
Pomogła: 24 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 4621
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2011-11-13, 16:00   

Jak my mielismy taki problem to niestety zakończyło się operacją,bo po wielu tyg.leczenia rzekomego wzrostowego bólu kości,zrobiłam rtg i okazało się,ze to tzw OCD kwalifikujące się do operacji.Ale u nas ból był raczej ciągły i kulenie też(jak nył po lekach p/bólowych i sterydach było ok,jak przestawały działać wszystko wracało). :(
_________________

 
 
 
Renata 
Uzależniony
ADMINISTRATOR



Mój Labrador: Midas[*], Helios i Atena
Mój Labrador urodził się: 06.03.09-28.05.14, ? i 03.10.2012
Pomogła: 23 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 20255
Skąd: Oborniki Wlkp
Wysłany: 2011-11-13, 16:03   

U Heliosa kojarzę to po ostrych "wariacjach zabawowych" :hmm:
_________________
https://www.facebook.com/...360900474064397
 
 
mozarcik 
Junior Admin



Mój Labrador: Tosia i Junior
Mój Labrador urodził się: 13.11.07/3.4.10
Pomogła: 32 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 9101
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2011-11-13, 16:04   

Zapewne po skokach, albo zbieganiu z górki.
_________________
Galeria Tosi i Juniora
 
 
Monika 
Pisarz



Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 31 Paź 2010
Posty: 1045
Skąd: Toruń
Wysłany: 2011-11-13, 16:13   

może to tylko przeciążenie , ale zawsze warto zrobić RTG :)
_________________
http://www.sheislikethewind.labradorsmania.com/

domowa hodowla labradorów
 
 
Renata 
Uzależniony
ADMINISTRATOR



Mój Labrador: Midas[*], Helios i Atena
Mój Labrador urodził się: 06.03.09-28.05.14, ? i 03.10.2012
Pomogła: 23 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 20255
Skąd: Oborniki Wlkp
Wysłany: 2011-11-16, 12:35   

Heliosik był u weta. Facet też mówi, że pewnie to nadwyrężenie. Dał mi na 5 dni tabletki Rimadyl na stany zapalne kości i stawów, przeciwbólowe i mam przyjść do kontroli zobaczymy co dalej.
_________________
https://www.facebook.com/...360900474064397
 
 
Renata 
Uzależniony
ADMINISTRATOR



Mój Labrador: Midas[*], Helios i Atena
Mój Labrador urodził się: 06.03.09-28.05.14, ? i 03.10.2012
Pomogła: 23 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 20255
Skąd: Oborniki Wlkp
Wysłany: 2011-11-25, 18:26   

Melduje, że Heliosik już nie kuleje :clap:
Tabletki zadziałały i chyba faktycznie to było przesilenie łapki.
_________________
https://www.facebook.com/...360900474064397
 
 
mozarcik 
Junior Admin



Mój Labrador: Tosia i Junior
Mój Labrador urodził się: 13.11.07/3.4.10
Pomogła: 32 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 30 Paź 2010
Posty: 9101
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2011-11-25, 18:33   

To super :clap:
_________________
Galeria Tosi i Juniora
 
 
grebol 
Uzależniony



Mój Labrador: elvis
Pomógł: 24 razy
Wiek: 36
Dołączył: 30 Paź 2010
Posty: 4720
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-11-25, 21:11   

fajnie,moj elvis tez od dluzszego czasu nie ma zadnego kulenia
_________________
"jedyny latwy dzien byl....wczoraj"-navy seals
"Nie Przegapienie szczęśliwej chwili czynię swym Celem."-kodeks bushido
gnls
 
 
Arleta 
Pisarz


Mój Labrador: Lusia
Pomogła: 8 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 15 Lis 2010
Posty: 881
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-28, 16:47   

Renata napisał/a:
chyba faktycznie to było przesilenie łapki.
no to kamień z serca! :clap:
 
 
Niculec 
Częsty bywalec



Mój Labrador: Nico [*] Negro
Mój Labrador urodził się: 01.04.2004-18.11.2010; 18.03.2011.
Pomogła: 1 raz
Wiek: 28
Dołączyła: 02 Lis 2010
Posty: 667
Skąd: Pionki/Bradford
Wysłany: 2012-02-10, 11:57   

kurde teaz moje czarne kuleje. czytam i nie wiem sama co robic. w sumie to Negro biega jak popiep*** po ogrodzie. na spacer jak pojdzie to tez nie wykazuje zadnych oznak, zeby go lapa bolala. jedynie jak wstanie to kuleje. i trzyma ja wciaz w gorze jak siedzi. chociaz wczoraj jak mu wycieralam lapki, bo mial cale w blocie to chwile stal i na tej i nic... nawet mi jej nie probowal wyrywac, ani sie polozyc. nie wiem o co chodzi... dotykalam, ogladalam, przyciskalam, masowalam i nic. nawet jednego piskniecia. zachowuje sie normalnie jak tylko mozna. skacze na Pancia jak ten wraca z pracy. we wtorek bylismy z nim w parku, na dosc dlugim spacerze. ale pojechalismy i wrocilismy samochodem (bo mamy dosc daleko), wiec nadmiernie go chyba nie przeforsowalismy. ograniczylam mu lazenie po schodach (niestety pokoj mamy na pietrze, wiec musi tu wchodzic), nie puszczam na spacerach ze smyczy, zeby nie szalal. a na ogrod puszczam tylko na "psie sprawy".

zastanawiam sie czy nie pojechac z nim do weta po poludniu, jak bd mieli auto. absolutnie nie wezme go tam piechota, bo po co ma te lape jeszcze forsowac? ale mysle, czy nie poczekac jeszcze ze 2 dni... moze cos sie poprawi?
_________________

 
 
Sarrai 
Częsty bywalec



Mój Labrador: Frida
Mój Labrador urodził się: 12.02.2013
Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Dołączyła: 27 Lut 2013
Posty: 732
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2013-08-07, 09:19   

Frida miała przedwczoraj spotkanie z młodym gończym polskim, biegała z nim dobre pół godziny i to wyjątkowo szybko jak na nią... No a wczoraj też zauważyłam, że kuleje na tylną łapę...Szczególnie gdy wstanie po leżeniu - potem już się rozchodzi i idzie normalnie... Mam nadzieję,ze to tylko nadwyrężenie. Tak to normalnie wariuje, wskakuje na łóżko nieproszona, chodzi i biega po dworzu. Dotykałam jej tej łapy, sprawdzałam czy nic jej między opuszkami nie wlazło ale nic - nie pisnęła, tylko się na mnie patrzyła z miną 'co ty robisz'. Jutro pójdziemy do weta, mam nadzieję, że nie będzie to nic powaznego.
_________________
Galeria Fridy:)

http://labradorretriever....p?p=95151#95151
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 12